czwartek, 22 grudnia 2011

Gangster w akcji

Igor oberwał banderolkę z mojego motka. Gdy zobaczył, że się przyglądam, odłożył opaskę na właściwe miejsce i przyklepał. "No co, wszystko jest na miejscu!" - wyczytałam w jego oczach. Gdy ja zbierałam włóczkę, Igor oddalił się rączym truchcikiem, by włamać się do zmywarki. Usłyszał, że pędzę naczyniom na odsiecz, więc pospiesznie wsunął kosz, zamknął zmywarkę i odwrócił się w moją stronę, bezradnie rozkładając ręce. "Emaaaaa" - powiedział i poszedł wygrzebywać glebę z doniczki.

To będzie długi dzień.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz